Dzong to budynek definiujący Bhutan, a zrozumienie go tłumaczy bardzo wiele o samym kraju. Każdy jest jednocześnie twierdzą, klasztorem i siedzibą administracji swojego dystryktu — religia i władza dzielą jeden dziedziniec, co jest dosłownym wyrazem tego, jak zorganizowano państwo od XVII wieku.
Jak się je buduje
Dzongi wznosi się bez gwoździ i bez rysunków architektonicznych. Potężne mury z kamienia albo ubijanej ziemi pochylają się do wewnątrz wraz z wysokością; drewniane stropy, galerie i bogato rzeźbione obramienia okien łączy się na zamki ciesielskie. Wiedzę tę noszą mistrzowie budowlani i przekazują ją bezpośrednio. Gdy w 2012 roku spłonął dzong Wangdue Phodrang, odbudowano go dokładnie tak samo.
Układ jest powtarzalny: przejazd wejściowy, jeden lub więcej dziedzińców i centralna wieża zwana utse. Jeden dziedziniec należy do wspólnoty mnisiej, drugi do administracji. W czasie świąt dziedziniec staje się sceną.
Te, które warto zobaczyć
Trongsa Dzong w środku kraju jest największy i najbardziej dramatycznie położony — rozlewisko budynków na grzbiecie nad wąwozem, historycznie kontrolujące jedyną drogę wschód-zachód przez Bhutan. Kto trzymał Trongsę, trzymał kraj — i dlatego następca tronu wciąż tradycyjnie pełni funkcję jego gubernatora, zanim zostanie królem. Wieża strażnicza powyżej mieści dziś znakomite muzeum monarchii.
Punakha Dzong jest najpiękniejszy. Rinpung Dzong w Paro najczęściej fotografowany. Trashigang Dzong na dalekim wschodzie przycupnął nad wąwozem rzeki i widuje bardzo niewielu cudzoziemców. Wangdue Phodrang, odbudowany po pożarze, pokazuje tradycję żywą, a nie zakonserwowaną.
Zwiedzanie
Dzongi są budynkami czynnymi, a wstęp ograniczono do wyznaczonych godzin — zwykle późne popołudnie w dni robocze, poza godzinami urzędowania, i dłużej w weekendy. Część wewnętrznych świątyń jest całkowicie zamknięta dla niebuddystów.
Obowiązuje strój i jest egzekwowany: długie spodnie albo długa spódnica, zakryte ramiona, bez nakrycia głowy, buty zdejmowane przed wejściem do świątyń. Bhutańczycy przychodzą w formalnym stroju narodowym z ceremonialnym szalem — kabney u mężczyzn, rachu u kobiet — i widać, że urzędnicy trzymają się tego rygorystycznie. Fotografowanie jest zwykle dozwolone na dziedzińcach i zabronione we wnętrzach świątyń.