Punakha była stolicą Bhutanu do 1955 roku, a jej dzong uchodzi powszechnie za najwspanialszy budynek w kraju. Stoi na cyplu u zbiegu Pho Chhu i Mo Chhu — rzeki „ojca” i „matki” — więc podchodzi się do niego przez most, mając wodę po obu stronach i ścianę bielonego kamienia wznoszącą się przed sobą.
Dzong
Wzniesiony w 1637 roku przez Zhabdrunga Ngawanga Namgyala, zjednoczyciela Bhutanu, Punakha Dzong pozostaje zimową siedzibą centralnej wspólnoty mnisiej, która co roku schodzi tu z Thimphu przed chłodem. Przechowuje najświętsze relikwie kraju i był miejscem koronacji pierwszego króla w 1907 roku oraz ślubu obecnego króla w 2011.
Wewnętrzne dziedzińce obiega misternie rzeźbiona i malowana stolarka, a wielka jakaranda kwitnie wiosną fioletem na tle białych murów. W sali zgromadzeń stoi jeden z największych złoconych posągów w Himalajach.
Dzong bywał wielokrotnie niszczony przez powodzie — najpoważniej w 1994 roku, gdy w górze doliny przerwało się jezioro polodowcowe. Takie powodzie z przerwania jezior lodowcowych pozostają jednym z realnych zagrożeń klimatycznych kraju i nad jeziorami powyżej działają dziś stacje monitoringu.
Most wiszący
W dół rzeki jeden z najdłuższych wiszących mostów pieszych w Bhutanie przecina Pho Chhu, obwieszony flagami modlitewnymi i przekonująco kołyszący się pod stopami. Przejście zajmuje kilka minut i jest ulubioną atrakcją tych, którym się wydawało, że nie mają problemu z wysokością.
Chimi Lhakhang
Krótki marsz przez pola ryżowe od drogi prowadzi do Chimi Lhakhang, świątyni Drukpy Kunleya — „Boskiego Szaleńca”, piętnastowiecznego świętego, który nauczał przez obsceniczność, pijaństwo i skandal, i któremu przypisuje się poskramianie demonów niekonwencjonalnymi środkami. To tłumaczy fallusy malowane na ścianach domów w całej dolinie, będące symbolem ochronnym, a nie żartem — choć sklepy zrozumiale poszły w tę stronę. Świątynia jest celem pielgrzymek par starających się o dziecko.
Jak dojechać
Droga z Thimphu przechodzi przez przełęcz Dochula na wysokości około 3100 metrów, oznaczoną 108 czortenami pamięci wzniesionymi w 2004 roku. W pogodny zimowy poranek z przełęczy widać panoramę wschodnich Himalajów, w tym Gangkhar Puensum (7570 m) — najwyższą niezdobytą górę świata, zamkniętą dla wspinaczy przez szacunek dla miejscowych wierzeń. Sama Punakha leży zaledwie na 1200 metrach i jest wyraźnie ciepła.