Thimphu zostało stolicą Bhutanu dopiero w 1955 roku i wciąż bardziej przypomina duże miasteczko w dolinie, które dorobiło się urzędów, niż miasto. Słynie z drobnej osobliwości: jest jedyną stolicą państwa na świecie bez ani jednej sygnalizacji świetlnej. Zainstalowano ją kiedyś i usunięto po protestach mieszkańców; na głównym skrzyżowaniu policjant w budce kieruje autami układem gestów, który sam stał się drobną atrakcją.
Tashichho Dzong
Tashichho Dzong jest siedzibą rządu i letnią rezydencją Dże Khenpo, głównego opata. To ogromna, bielona twierdza-klasztor nad rzeką Wang Chhu, odbudowana w latach sześćdziesiątych metodami tradycyjnymi — bez gwoździ, bez rysunków architektonicznych, z drewnem łączonym przez rzemieślników pracujących z pamięci i wedle reguły. Zwiedzających wpuszcza się późnym popołudniem w dni robocze, po godzinach urzędowania, i przez cały dzień w weekendy.
Budda Dordenma
Na grzbiecie nad doliną siedzi Budda Dordenma, złocony posąg z brązu o wysokości 51,5 metra, ukończony w 2015 roku. W jego wnętrzu mieści się ponad sto tysięcy mniejszych figur Buddy. Jest nowoczesny, mało subtelny i naprawdę robi wrażenie, a taras daje najlepszy przegląd całej doliny.
Reszta miasta
Targ weekendowy w specjalnie zbudowanej hali nad rzeką działa od piątku do niedzieli i jest najlepszym miejscem, by zobaczyć, co Bhutańczycy naprawdę jedzą — kopce suszonych chili, pędy paproci, kostki jaczego sera na sznurkach, czerwony ryż i ostro pachnące suszone ryby, które trafiają do wielu potraw.
Muzeum Dziedzictwa Ludowego to odrestaurowany trzykondygnacyjny dom z ubijanej ziemi, pokazany tak, jak w nim mieszkano, i tłumaczy wiejski Bhutan lepiej niż jakakolwiek lektura. Narodowy Czorten Pamięci, wzniesiony w 1974 roku dla trzeciego króla, przez cały dzień okrążają starsi mieszkańcy Thimphu obracający młynki modlitewne — najzwyklejsza i najbardziej odkrywcza scena w mieście.
Na północ od miasta zagroda takinów w Motithang mieści zwierzę narodowe Bhutanu, osobliwe stworzenie wyglądające, jakby złożono je z krowy i kozy, które wedle legendy szalony święty stworzył z kości obu.
Uwagi praktyczne
Thimphu leży na około 2320 metrach — dość wysoko, by dało się to odczuć pierwszego dnia. Większość odwiedzających spędza tu dwie noce na początku trasy, co jednocześnie służy aklimatyzacji przed Paro i Punakhą.